POTĘGA MILITARNA ROSYJSKIEJ FEDERACJI

I ZSRR

 

atomowe łodzie podwodne

  Deklaracje intencji pokojowych, rokowania w sprawie redukcji zbrojeń SALT I i SALT II, ograniczenie strategicznych zbrojeń ofensywnych, zniszczenie części międzykontynentalnych rakiet balistycznych (START), podpisanie ustaleń Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

 

 

kuter rakietowy

 

działa pancerne

  START, rozmowy w sprawie redukcji zbrojeń strategicznych rozpoczęte w 1982 roku w Genewie między USA a ZSRR, stanowiące kontynuację rozmów w sprawie ograniczenia tych zbrojeń (SALT I, II); w 1985 roku wznowienie rokowań w nowej formule, obejmującej broń kosmiczną (broń umieszczoną w kosmosie, służącą do niszczenia satelitów oraz celów na Ziemi i w powietrzu) oraz broń jądrowo-strategiczną i średniego zasięgu; w 1987 roku układ o eliminacji rakiet średniego i krótszego zasięgu; w 1991 roku podpisanie przez Rosję (jako sukcesorkę rozbrojeniowych zobowiązań ZSRR) i USA, układu START I zobowiązującego oba państwa do redukcji broni strategicznej o około 30% w ciągu 7 lat; w 1993 roku podpisanie przez USA i Rosję układu START II; do 2003 roku oba państwa mają zlikwidować 2/3 swoich rakiet strategicznych; warunkiem realizacji układu jest wykonanie postanowień START I oraz przystąpienie do niego Białorusi, Kazachstanu i Ukrainy, które na swych terenach mają broń jądrową.

 

 

dzień zwycięstwa

W styczniu 1993 roku została podpisana umowa START-2 między Rosją i USA. Umowa przewiduje wzajemne zmniejszenie o 2/3 potencjału jądrowego w stosunku do umowy START-1. Na podstawie umowy międzykontynentalne balistyczne rakiety winny być zredukowane z 3 100 do 1 tysiąca w Rosji i z 1 500 do 500 jednostek w USA. Balistyczne rakiety na łodziach podwodnych podlegają zredukowaniu z 1 800 do 1 750 jednostek w Rosji i z 3 600 do 1 750 jednostek w USA. Rosja zachowała 700 ciężkich bombowców, podczas gdy USA zredukowały je z 4 000 do 1 250 jednostek.  

[wg I. S. Ogonowskaja – Istorija Rossii, wyd. U-Faktorija, Jekatierinburg, s. 878]

 

 

flota przybrzeżna

W czerwcu 1991 roku podpisano Rosyjsko- Amerykańskie porozumienie (OCHB-1) SALT-1 w którym obie strony zobowiązały się do zmniejszenia swoich strategicznych jądrowych zapasów do 6 000 jednostek po obu stronach. ZSRR zobowiązało się do zmniejszenia liczby międzykontynentalnych rakiet balistycznych z 6 000 do 3 100 (USA z 2 500 do 1 500), a balistycznych rakiet na łodziach podwodnych – z 3 300 do 1 800 jednostek (USA z 5 200 do 3 600 jednostek). Utrzymano sześciokrotną przewagę USA w ilości ciężkich bombowców (USA – 4 000, ZSRR – 700). Porozumienie było ratyfikowane przez rosyjski parlament i weszło w życie w grudniu 1994 roku. 

Ogonowskaja, s. 876 i 837  

 

 

 

Wydawało się, że ZSRR bez żadnych skrupułów dąży do stworzenia przewagi w dziedzinie broni nuklearnej i konwencjonalnej oraz sił morskich. Ale nadejście epoki „taktycznej”, a następnie „bojowej” broni nuklearnej, w połączeniu z przyjętą przez NATO nową doktryną „elastycznej reakcji”, podważyło znaczenie wszelkich często ilościowych kalkulacji. […]

W latach osiemdziesiątych kolejne zaostrzenie przyniósł rozwój bardziej śmierciono­śnej generacji broni – sowieckich rakiet SS-20, amerykańskiego Pershinga 2 i pocisków Cruise. W roku 1983 Regan ogłosił podjęcie wielomiliardowego planu obrony strategicznej, znanego powszechnie pod nazwą „gwiezdnych wojen”: satelitarnego systemu antyrakieto­wego, który stał się dla Moskwy wyzwaniem do podjęcia wyścigu, jakiego po prostu nie dało się prowadzić. Każda ze stron miała tysiące ton materiałów wystarczających do wielo­krotnego unicestwienia całej planety; żadna ze stron żadną miarą nie mogła ich użyć. […]                  [Davies, s. 1184]

 

kuter rakietowy

  Klub Atomowy, grupa państw posiadających broń jądrową. Pierwotnie byli to stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ: Chiny, Francja, Rosja, Wielka Brytania i USA. One też były sygnatariuszami układu o nieproliferacji z 1968 roku. Formalnie do dzisiaj tylko te kraje są traktowane jako państwa atomowe.

W latach 90. XX wieku w wyniku rozpadu ZSRR państwami atomowymi stały się: Białoruś, Ukraina i Kazachstan, które jednak pozbyły się broni atomowej. Również część państw spoza Europy posiadała potencjał jądrowy, np. Indie, Pakistan, Izrael, a Korea Północna i Korea Południowa, Libia, Irak, Iran, RPA, Argentyna, Brazylia pracowały nad jej konstrukcją.

 

 

atomowe łodzie podwodne

Sowieckie siły zbrojne, chociaż ogromne i otoczone aurą prestiżu, były pozbawione wszelkiej możliwości niezależnego działania: partia nie pozostawiała niczego w rękach ślepego losu. Nie wystarczało, że wszyscy oficerowie byli absolwentami partyjnych akademii wojskowych, że mogli awansować tylko, jeśli zostali członkami KPZR, i że nie mogli wydać żadnego rozkazu, na którym obok ich własnego nie znalazłby się także podpis politruka, czyli „kierownika politycznego”, równoległego szczebla. Całą siecią wojskowej hierarchii kierowali agenci Gławpolitu – Głównego Wydziału Polityczno-Wojskowego, którego wyższe szeregi tworzyli najważniejsi marszałkowie sztabu głównego, a niższe – osoby zajmujące wszystkie kluczowe pozycje na niższych szczeblach.

Zasadą było, że wojskom rakietowym nie pozwalano rządzić własnymi rakietami, oddziałom spadochronowym nie powierzano kontroli nad ich własnym transportem, a siłom pancernym nie oddawano do dyspozycji ich własnej amunicji i paliwa.

Siły zbrojne ZSRR składały się z czterech głównych formacji: sił strategicznej broni nuklearnej, sił powietrznych, sił lądowych i floty. W szczytowym okresie liczyły około 10 milionów ludzi. Zgodnie z wolą swoich władców, miały być najpotężniejszą – a zarazem najbardziej bezsilną – armią, jaką można sobie wyobrazić. Od roku 1955 – kiedy jako spóźnioną reakcję na NATO utworzono Układ Warszawski – sowieckie wojsko uwikłało się w kolejną biurokratyczną sieć. Utrzymywało pełną kontrolę nad Układem, którego kwatera główna znajdowała się nie w Warszawie, lecz w Moskwie [Przecież to oczywiste].

Pod względem rozmiarów i organizacji sowieckie służby bezpieczeństwa mało przypominały swoje odpowiedniki w innych miejscach świata. […] Poza wywiadem zagranicznym poszczególne dyrektoriaty KGB sprawowały kontrolę nad GUŁagiem, Gławpolitem, milicją obywatelską i systemem cenzury. Ale jego podstawowe zadanie polegało na tym, aby wiedzieć wszystko o wszystkich i wszystkimi dostępnymi środkami wykorzeniać „elementy niepewne”. Jego oficerów, ubranych w mundury z błękitnymi epoletami, można było spotkać w każdym sowieckim mieście. Dowodzili ogromną rzeszą donosicieli, bandytów i tajnych agentów ukrytych wśród szarych obywateli oraz duplikatem armii: liczącymi około miliona ludzi wewnętrznymi oddziałami uderzeniowymi, szkolonymi do takich zadań, jak utrzymywanie porządku w wojsku, obrona granic, kierowanie obozami pracy oraz ochrona partyjnych elit.

                 Davies, s. 1167

 

 

weterani

morski desant

Po 1945 roku liczba żołnierzy wahała się, w zależności od przyjmowanych tendencji w polityce zagranicznej, od 2 do 5 milionów.

 

morski desant

Armia Czerwona zredukowana po utrwaleniu władzy przez bolszewików do 600 tysięcy (1925 rok), 10 lat później, wobec antykomunistycznej polityki A. Hitlera i ataków Japończyków na Mandżurię, powiększona została do 1 250 tysięcy.

 

 

okręty w gali

  Korpus oficerski liczącej 3 miliony żołnierzy (1920 rok) Armii Czerwonej stanowili byli oficerowie carscy (tzw. wojenspece).

 

 

ruchomy zestaw rakietowy

O militarnej potędze Rosji można się dowiedzieć jedynie pośrednio, bez sięgnięcia po materiały wywiadowcze nie znajdzie się żadnych konkretów. Stwierdzono powyżej o pięciomilionowej armii, o trudnych negocjacjach rozbrojeniowych – jakże wielkiego potencjału militarnego one dotyczyły… W telewizji czasami pokazują wspaniałe samoloty bojowe Rosji, o doskonałości których mówią nawet zachodni eksperci, to samo dotyczy innego uzbrojenia; a łodzie podwodne z napędem jądrowym, a rakiety zdolne przenosić głowice jądrowe… Jest tego ponoć tyle, że można zniszczyć ziemię kilka razy. Jakoś powszednieje ta perspektywa dla nas; Hiroszima, Nagasaki, Czarnobyl istnieją i jakoś możemy z tym żyć, a że tam ileś ludzi jest skazanych na przedwczesną straszną śmierć, że nawet odległe rejony od Czarnobyla notują zwielokrotnienie chorób popromiennych ludności, że rejon Czarnobyla jest wyłączony z życia minimum na kilkaset lat, no cóż, takie czasy nastały. Wycofano wojska rosyjskie z Krajów Demokracji Ludowych, ale wszystko to zostało umieszczone w niewielkim Obwodzie Kaliningrackim, wszystko to znajduje się jedynie kilkadziesiąt kilometrów dalej od swych poprzednich baz w Polsce i nie tak znów dużo dalej w stosunku do wyzwolonych państw; teraz jest uzupełniane nowoczesną flotą wojenną, demonstruje nam się przerażające potwory rakiet wojskowych, a rosyjscy generałowie uspokajają nas, że nie zostaną wymierzone przeciwko nam… We wczorajszym filmie Pograbek, który zawodowo uśmiercał stare konie, głaskał je, uspokajającym głosem mówił do konia, aby się nie bał, by w tej samej chwili pchnąć w konia swój śmiertelny nóż. Takie jest życie – wmawiają w nas ci, którzy żerują na zwykłych ludziach, gromadząc jednocześnie ogromny potencjał militarny, bez skrupułów stosowany do zniszczenia przeciwników, narodów, stojących na drodze do ekspansji, bo ekspansja terytorialna daje dalsze bogactwa i możliwości dalszego powiększania swojej potęgi wojennej. Wie o tym Rosja od stuleci.

 

samolot

Po II wojnie światowej porozumienia rozbrojeniowe dotyczyły przede wszystkim ograniczenia wyścigu zbrojeń i były związane z bronią masowej zagłady, bronią konwencjonalną, systemami strategiczno-nuklearnymi, budowaniem środków zaufania i zapobiegania wojnie nuklearnej.

 

 

Najważniejsze układy wielostronne dotyczące ograniczenia rozprzestrzeniania broni jądrowej zostały zawarte pod auspicjami ONZ, m.in.: układ o demilitaryzacji Antarktyki (1959 rok), układ o zakazie prób z bronią nuklearną w atmosferze, w przestrzeni kosmicznej i pod wodą (1963 rok), układ o denuklearyzacji Ameryki Łacińskiej (1967 rok), porozumienie dotyczące działalności państw na Księżycu i innych ciałach niebieskich (1979 rok), układ o zakazie używania, produkcji i składowania broni chemicznej (1993 rok).

Istotną rolę odgrywały układy europejskie: porozumienia w ramach KBWE/OBWE, układ z 1990 roku o redukcji sił konwencjonalnych w Europie (CFE) i z 1992 roku o liczbie żołnierzy.

Największe znaczenie miały układy bilateralne radziecko-amerykańskie: oprócz porozumień dotyczących powstania „gorącej linii” (1963 rok) i jej modernizacji (1971 rok) starano się zapobiegać incydentom na morzu (1972 rok) i wojnie nuklearnej (1973 rok).

Długotrwały przebieg miały rokowania w sprawie ograniczenia zbrojeń strategicznych zwane potocznie SALT (Strategic Armaments Limitation Talks). Pierwsza runda toczyła się w latach 1969—1972 (SALT I), druga w latach 1972—1979 (SALT II). Układ o ograniczeniu systemów obrony przeciwrakietowej podpisano w Moskwie 26 maja 1972 roku na czas nieograniczony.

wielki okręt desantowy

Rokowania SALT II zakończono podpisaniem 18 maja 1979 roku w Wiedniu układu ustalającego limity ilościowe i jakościowe systemów broni strategicznej. Kongres USA nie ratyfikował go z uwagi na interwencję radziecką w Afganistanie. W 1987 roku został podpisany układ o likwidacji rakiet średniego i krótkiego zasięgu.

31 lipca 1991 roku zawarto układ o redukcji zbrojeń strategicznych (START I), na podstawie którego zamierzano ograniczyć liczbę głowic nuklearnych do 6 tysięcy dla każdej ze stron. Po rozpadzie ZSRR podpisano w Moskwie 3 stycznia 1993 roku układ START II pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Rosją: obie strony miały ograniczyć do 2003 roku liczbę głowic nuklearnych odpowiednio do 3500 i 2971. Układ został ratyfikowany przez wszystkie państwa Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP), co doprowadziło do zniszczenia głowic nuklearnych m.in. na terenie Ukrainy.

 

 

wilk morski

  Układ o ograniczeniu systemów obrony przeciwrakietowej ABM, umowa międzynarodowa między Stanami Zjednoczonymi i ZSRR zawarta w Moskwie w 1972 roku, zobowiązująca strony do ograniczenia defensywnych i ofensywnych systemów broni strategicznej ABM (Anti-Ballistic Missile – międzykontynentalna rakieta balistyczna ziemia-powietrze przeznaczona do niszczenia w locie innych rakiet balistycznych wraz z zespołem ich wykrywania, obliczania trajektorii lotu).

Oba kraje uzgodniły, iż wolno im zachować ten system obrony tylko wokół dwóch rejonów (stolica i wybrany rejon rozmieszczenia naziemnych wyrzutni jądrowych rakiet balistycznych) na terytorium każdego z nich, nie przekraczając przy tym 200 wyrzutni i 200 antyrakiet dla każdej strony. Poza tym zobowiązano się nie prowadzić dalszych prac nad ABM, nie doskonalić tego rodzaju broni i nie rozprzestrzeniać poza własne kraje tej technologii.

W 1974 roku nowa umowa ograniczyła do 100 wyrzutni i tylko jednego rejonu w każdym państwie. Lata 80. XX wieku nie sprzyjały rozwojowi procesu rozbrojenia, a raczej wzajemnym oskarżeniom o łamanie dotychczasowych uzgodnień (np. gwiezdne wojny). Dalsze modyfikacje nastąpiły w 1996 roku (stronę radziecką zastąpiła wówczas Rosja), na ich mocy ograniczono budowę nowych antyrakiet przez Stany Zjednoczone, doprecyzowano, iż układ ABM dotyczy tylko tych systemów, które są zdolne wychwytywać rakiety lecące z prędkością większą niż 5 km/sek.

 

katiusza, któż o niej wówczas nie słyszał

  Wyścig zbrojeń, zjawisko charakterystyczne dla różnych epok historycznych, ale w krańcowej formie występujące w XX wieku, szczególnie po II wojnie światowej. Był wynikiem konfrontacyjnych, dwublokowych stosunków międzynarodowych, zdominowanych przez konflikt ideologiczny Wschód–Zachód, a także przez fakt dekolonizacji, pojawiania się nowych państw i zrodzonych stąd konfliktów. Posiadanie, groźba i stosowanie siły w stosunkach międzynarodowych stało się naczelną zasadą.

Motywami wyścigu zbrojeń było dążenie do osiągnięcia przewagi militarnej nad rzeczywistym lub potencjalnym przeciwnikiem, wiara w skuteczność zbrojnego rozstrzygnięcia konfliktu. Ponieważ obie strony konfliktu nie rezygnowały z osiągnięcia przewagi pułap równowagi sił określany więc był na coraz wyższym poziomie. Jako że stan pełnej równowagi militarnej był niemożliwy do osiągnięcia ze względu na skomplikowany charakter zbrojeń, to wyścig zbrojeń trwał nieustannie.

Z końcem lat 80. XX wieku oceniano, iż łączne bezpośrednie wydatki na ten cel rosły w tempie 3% w skali rocznej i sięgnęły biliona dolarów amerykańskich w 1988 roku. Kraje rozwinięte w 1987 roku uczestniczyły w wydatkach w 76,1% (49,4% – kraje NATO, 24,2% – Układ Warszawski).

 

rosyjska łódź atomowa na Kamczatce

Efektem wyścigu zbrojeń było malejące realne bezpieczeństwo państw, wzrost poczucia zagrożenia w społeczeństwach, dezorganizacja gospodarki przeciążonej wydatkami wojskowymi, wzrost napięcia w regionach nagromadzenia sił zbrojnych, powstawanie konfrontacyjnych doktryn militarnych.

Wyścig zbrojeń, forsowany szczególnie w latach 80. XX wieku przez amerykańskiego prezydenta Ronalda Reagana, przyczynił się do pogłębienia kryzysu ekonomicznego niewydolnych gospodarek państw bloku socjalistycznego i w konsekwencji do upadku niedemokratycznych reżimów w Europie Środkowej i Wschodniej.

Od lat 90. XX wieku  zarysowała się tendencja spadkowa związana z końcem zimnej wojny i sukcesami rokowań rozbrojeniowych. Krajem wydającym najwięcej na badania i rozwój na potrzeby wojska pozostały Stany Zjednoczone – 40 miliardów dolarów rocznie (1996 rok), następnie Francja – 5 miliardów, Wielka Brytania – 4 miliardy, Niemcy – 1,5 miliardy, Rosja około 1,2 miliarda, Chiny – poniżej 1 miliarda.

 

 

weteran

Minister obrony Rosyjskiej Federacji Siergiej Iwanow wystąpił 12 lutego 2005 roku na 41. międzynarodowej konferencji bezpieczeństwa w Monachium. Iwanow powtórzył zapowiedzi prezydenta Władimira Putina, że w najbliższym czasie rosyjska armia otrzyma na uzbrojenie nowe rakietowe systemy jądrowe nie mające odpowiedników na świecie. Nie podał żadnych szczegółów.

 

rosyjski czołg T-80 (1978 rok)

 

rosyjski śmigłowiec szturmowy K-50 (2001 rok)

 

Marcin Rojszczak podaje

website@atominfo.org

14 kwietnia 2000 roku niższa izba rosyjskiego parlamentu, Duma, ratyfikowała traktat START II, otwierając tym samym drogę do powstania START III. Układ START II został podpisany w styczniu 1993 roku i ratyfikowany przez amerykański Kongres 26 stycznia 1996 roku. Po objęciu stanowiska w marcu, prezydent Putin oświadczył, że Rosja nie wprowadzi w życie postanowień traktatu jeżeli Stany Zjednoczone nie zrezygnują z planów budowy systemu Narodowej Obrony Rakietowej (National Missile Defense). Władimir Jakowlew, szef Strategicznych Wojsk Rakietowych, pytany przez agencję Interfax 7 lipca, określił przeprowadzone próby nowego systemu jako „pierwszy krok ku utracie równowagi jądrowej”. „Amerykański system obrony rakietowej zmierza do wprowadzenia atomowej anarchii”, powiedział.

Rosyjskie siły jądrowe znajdują się w wątpliwym stanie technicznym wskutek bezpośrednich i pośrednich konsekwencji rozpadu i ekonomicznej zapaści Związku Radzieckiego. W listopadzie 1996 roku zakończono proces przenoszenia uzbrojenia nuklearnego z terenu byłych republik radzieckich. Powstało jednak wiele innych problemów, związanych z zarządzaniem i utrzymaniem we właściwym stanie istniejących sił strategicznych. Obecny arsenał rosyjski, tworzony na dużą skalę głównie w latach 70. i 80., stopniowo osiąga zakładany wiek zdolności bojowej. We wrześniu 1997 roku gen. Władimir Jakowlew, głównodowodzący Strategicznych Wojsk Rakietowych, ocenił, że około 62% rosyjskich pocisków typu ICBM przekroczyło już gwarantowany wiek służby. Pod koniec listopada 1998 roku Anatolij Perminow, dowódca Sztabu Strategicznych Wojsk Rakietowych, oszacował tę samą wartość na 58%.

 

IRBM: SSX14 Scapegoat

Marcin Rojszczak podaje

website@atominfo.org

  Modernizacja istniejącej broni w podobny sposób, w jaki robią to teraz Stany Zjednoczone, jest kosztowna, dodatkowo zaś w Rosji brakuje obecnie odpowiedniego zaplecza przemysłowo-inżynierskiego aby sprostać takiemu wyzwaniu. Większość z ośrodków przemysłowych działających na potrzeby zbrojeń jądrowych usytuowana jest w obecnie niepodległych republikach, głównie na Ukrainie. Jedyną rozważaną alternatywą jest więc zastąpienie wysłużonego uzbrojenia nowym. Jednak poważny kryzys ekonomiczny sprawia, że wymiana istniejącego arsenału na zasadzie jeden-do-jednego wydaje się niewykonalna.

Chociaż ostatnio ratyfikowany traktat START II pozwala Rosji na posiadanie 3500 głowic strategicznych, jest mało prawdopodobne aby ich liczba zbliżyła się do tej wartości. Prezydent Borys Jelcyn zaproponował ograniczenia planowanego układu START III na poziom około 2,000-2,500 głowic, prawdopodobnie biorąc pod uwagę niemożliwość utrzymania większego arsenału. Większość dostępnych obecnie analiz wskazuje, że przez następną dekadę liczba uzbrojenia w siłach strategicznych Rosji może być zdecydowanie mniejsza od poziomu zaproponowanego przez Jelcyna.

W ostatnich latach ukazało się wiele prac dotyczących przyszłości rosyjskiego arsenału. Oczywiście są one istotnie zależne od aktualnego stanu gospodarki. W przedstawionym przed lipcem 1998 roku raporcie, znany rosyjski strateg Lew Wołkow ocenił, że do 2007 roku Rosja może mieć jedynie 700 głowic. Siergiej Kortunow, główny doradca ds. obronnych na Kremlu, stwierdził, że „przy pewnym wysiłku” do roku 2015 Rosja może odbudować arsenał 1000 głowic. Być może najbardziej prawdopodobne prognozy, z uwagi na ich oficjalny charakter, ujrzały światło dzienne w październiku 1998 roku. Agencje prasowe doniosły wtedy, że w tajnym raporcie przedstawionym Dumie przez Jurija Masłykowa, głównego planisty radzieckiego przemysłu wojskowego, ocenił on, iż Rosję może być stać na utrzymanie tylko około 800-900 głowic do 2005 roku.

Według waszyngtońskiej Rady Obrony Zasobów Naturalnych (NRDC - Natural Resources Defense Council), w 1990 roku Związek Radziecki posiadał około 10 779 strategicznych głowic nuklearnych (plus dodatkowo około 6 000-13 000 głowic taktycznych, których liczba nigdy nie była kontrolowana i ograniczana przez traktaty rozbrojeniowe). Widać więc wyraźnie z jak dużym załamaniem arsenału mamy do czynienia w przypadku tego kraju.

Minęło pięć lat zanim rosyjska Duma, w której większość stanowili komuniści, rozpoczęła prace zmierzające ku ratyfikacji START II. Jednak oburzenie, jakie wywołało przeprowadzenie operacji Pustynny Lis w grudniu 1998 roku przeciwko Irakowi oraz ogłoszenie w styczniu 1999 roku przez Stany Zjednoczone zamiarów budowy nowego systemu obrony rakietowej (NMD - National Missile Defense), wywołało wstrzymanie prac ratyfikacyjnych. Rok później, 26 stycznia 1999 roku przewodniczący frakcji komunistycznej w Dumie, Giennadij Ziuganow oświadczył, że traktat START II może zostać ratyfikowany, jeżeli Stany Zjednoczone zagwarantują przestrzeganie wszystkich wcześniejszych porozumień o redukcji zbrojeń nuklearnych i będą stosować się do decyzji Rady Bezpieczeństwa ONZ. Chodziło tu w szczególności o przestrzeganie podpisanego w 1972 roku traktatu o systemach antybalistycznych, który zabraniał dalszego rozwijania tego typu struktur. W związku z trudną sytuacją budżetową, przedstawiciele Kremla i Dumy prowadzili nieoficjalne rozmowy o zmniejszeniu ustalonych limitów arsenałów obu stron, nawet do wartości mniejszych niż zakładane dla START III.

Najbardziej istotnym działaniem Rosji w ostatnich latach w kierunku utrzymania arsenału jądrowego było stworzenie pierwszego pułku rakietowego wyposażonego w dziesięć nowych pocisków Topol M (oznaczanie rosyjskie RT-2PM i RS-12MS, oznaczenie NATO to SS-27). Jest to pierwszy typ pocisku budowany wyłącznie w Rosji.  

 

 

SS25, RT-2PM Topol, 15Zh62, RS-12M

Marcin Rojszczak podaje

website@atominfo.org

Topol M jest montowany jako pocisk jednogłowicowy, chociaż w rzeczywistości może przenosić trzy głowice. Ma zasięg około 10 500 km i może operować zarówno z silosów jak i mobilnych wyrzutni. Udoskonalono w nim wiele aspektów zwiększających niezawodność i zdolności bojowe nowej broni, oraz zastosowano szereg rozwiązań z SS-25 Topol. Podobnie jak swój poprzednik, SS-27 jest bezwładnościowo naprowadzanym, trzy stopniowym pociskiem na paliwo stałe. Masa startowa rakiety wynosi 47 ton, zaś ładowność (waga głowicy) nie może przekraczać jednej tony. Długość pocisku bez głowicy wynosi 17,9 metrów, a maksymalna średnica to 1,86 m.

 

SS25, RT-2PM Topol, 15Zh62, RS-12M

Marcin Rojszczak podaje

website@atominfo.org

  Rosja podejmuje także działania, aby móc wykorzystywać istniejące siły jądrowe tak długo jak to tylko możliwe. W ramach tych działań 10 grudnia 1998 roku Strategiczne Wojska Rakietowe przeprowadziły pomyślne odpalenie wyposażonego w 10 głowic pocisku RS-22 (znany w państwach zachodnich jako SS-24 Scalpel) z mobilnej wyrzutni kolejowej. Rakieta została wystrzelona z kosmodromu Pleseck i zgodnie z doniesieniami agencji Interfax „trafiła w cele na Poligonie Kamczackim z dużą precyzją”.  

 

 

ICBM: SS24, RT-23, RS-22

Marcin Rojszczak podaje

website@atominfo.org

Masłykow stwierdził, że jeżeli Rosja chce zachować status potęgi atomowej, musi montować 35-45 pocisków Topol M rocznie, oraz zbudować kilka okrętów podwodnych nowej klasy Borej. Powiedział także, że należy zmodernizować systemy kontroli, wczesnego ostrzegania i wywiadu satelitarnego.

Obecnie wewnątrz rządu toczą się dyskusje na temat planu restrukturyzacji dowództwa sił jądrowych. Minister Obrony Siergiejew, były szef Strategicznych Wojsk Rakietowych, zaproponował utworzenie, na wzór amerykańskiego Dowództwa Strategicznego, pojedynczego dowództwa wszystkich wojsk nuklearnych. Siergiejew oświadczył, że 3 listopada 1998 roku prezydent Jelcyn podpisał dokument zatwierdzający tę ideę reorganizacji. Pomysłowi temu sprzeciwia się Sztab Generalny.

Obecnie siły jądrowe podlegają Sztabowi Generalnemu, nadzorującemu różne rodzaje sił zbrojnych. Marszałek Siergiejew zaproponował aby wyodrębnić wszystkie formacje wojsk jądrowych (okręty balistyczne, bombowce strategiczne oraz pociski nuklearne) i podporządkować je bezpośrednio nowo utworzonej strukturze. Zaproponował także, aby włączyć w jej szeregi 12. Dowództwo Główne Ministerstwa Obrony, do którego kompetencji należy zarządzanie arsenałem atomowym.

Siergiejew stwierdził, że wolałby aby dowództwo nad nową formacją objął jego protegowany – gen. Jakowlew, obecny szef Strategicznych Wojsk Rakietowych, który zostałby jednocześnie awansowany na stanowisko pierwszego wiceministra obrony. Marszałek traktował wprowadzenie swojego planu priorytetowo, ponieważ wiedział, że jest mało prawdopodobne aby został na swoim stanowisku po upłynięciu kadencji Jelcyna. Propozycja Siergiejewa jest zgodna z doktryną narodową, która podkreśla znaczenie odstraszania strategicznego w czasach podupadania wojsk konwencjonalnych.

Siergiej Rogow, dyrektor Instytutu Studiów Północnoamerykańskich powiedział, że wprowadzenie koncepcji reorganizacji Siergiejew sprawi, iż gdy siły jądrowe zmaleją nastąpi „znaczące uproszczenie dowodzenia i kontroli” nad nimi.

Propozycję tę krytykują jednak wojskowi ze Sztabu Generalnego, który to może utracić jedną z najważniejszych funkcji. Generałowie zwracają uwagę na konieczność zainwestowania znacznych funduszy w stworzenie nowej struktury w czasach, gdy budżet wojska został bardzo ograniczony. Alexander Lebed, gubernator Krasnojarska i były generał, przyłączył się do krytyki propozycji Siergiejewa określając ją jako „niewykonalną”. „Nie wolno nam komplikować systemu już skomplikowanego” powiedział Lebed.

W połowie roku 2000 gen. Anatolij Kwasznin, Szef Sztabu Generalnego związany z wojskami konwencjonalnymi, rozpoczął publiczną krytykę obecnego stanu organizacji sił zbrojnych. 12 lipca przedstawił swój plan restrukturyzacji w którym sprzeciwił się przeznaczaniu dużej części funduszy wojska na siły jądrowe. Uważał, że należy zredukować liczbę wyrzutni pocisków balistycznych z ponad 700 do 150, zgrupować pozostałe wojska oraz drastycznie zredukować liczbę personelu obsługi baz rakietowych. Jego zdaniem należało wstrzymać produkcję pocisków Topol M i zredukować finanse wojsk rakietowych z poziomu 18% do 15% budżetu sił zbrojnych. Kwasznin sugerował także aby włączyć Strategiczne Wojska Rakietowe w struktury sił powietrznych.

Kwasznin, jeden z głównych architektów wojny w Czeczenii, od dłuższego czasu przekonywał, że na wojska strategiczne przeznaczane są środki bardziej potrzebne siłom konwencjonalnym.

Siergiejew, w wywiadzie udzielonym agencji Interfax 14 lipca, określił plan Szefa Sztabu jako „kryminalną głupotę i atak na rosyjski interes narodowy”. Marszałek argumentuje, że wojska strategiczne są jedyną nadzieją kraju na pozostanie się liczącą potęgą światową i z tego powodu powinny być finansowane w pierwszej kolejności. Pod rządami Siergiejew jako Ministra Obrony, Strategiczne Wojska Rakietowe otrzymywały niemal 1/5 budżetu wojska oraz większość funduszy celowych (50-80%), przeznaczonych na program montażu pocisków Topol M.

Jako że obaj oficerowie przedstawili swoje opinie w mediach, cała sprawa stała się niecodziennym tematem dyskusji publicznej. 11 sierpnia, na posiedzeniu Rady Bezpieczeń­stwa, prezydent Putin zdecydował się ograniczyć rolę wojsk strategicznych podejmując de­cyzję o przeniesieniu części funduszy do sił konwencjonalnych oraz zniesieniu ich odrębnego statusu jako formacji wojskowej po 2006 roku. Oświadczył również, że arsenał nuklearny zostanie zredukowany do 1,500 głowic.

Decyzje te są częścią ogólnego programu restrukturyzacji sił zbrojnych, którego najważniejszymi elementami jest ograniczenie liczebności wojsk o około 350 000 (z 1,2 mln) do 2003 roku. Redukcja dotknie głównie wojska lądowe (180 000). Liczba marynarzy zostanie ograniczona o 50 000 a lotnictwa o około 40 000. Kolejnych 20 000 zostanie zwolnionych z oddziałów wojskowych MSW. Planuje się także dalsze redukcje w jednostkach rakietowych i logistycznych, wojskach ochrony pogranicza oraz służbie ochrony kolei. Budżet sił zbrojnych, wynoszący obecnie około 3,5% PKB (7 mld USD) nie zostanie zwiększony przez kolejnych 10 lat. Za czasów Związku Radzieckiego armia liczyła około 5 mln żołnierzy, konsumując 70% funduszy publicznych. W momencie upadku ZSRR na terenie Rosji stacjonowało w przybliżeniu 2,5 mln żołnierzy.

„To racjonalne posunięcie. Wypadek Kurska dobrze uwydatnił, że Rosja nie jest w stanie utrzymać istniejących wojsk” powiedziała Eugenia Albats, dziennikarka i obserwatorka wywiadu rosyjskiego.

Oczywiste jest, że marszałek Siergiejew jest w obecnej sytuacji przegranym i jego dymisja ze stanowiska ministra obrony jest jedynie kwestią czasu. Według niepotwierdzonych doniesień już na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa 11 sierpnia zapadła decyzja o jego odejściu. Kryzys związany z katastrofą Kurska uniemożliwił mianowanie nowego ministra obrony, którym miał zostać admirał Władimir Kurojedow – głównodowodzący Marynarki Wojennej, ostro krytykowany za niekompetencje podczas akcji ratowniczej. Niektórzy obserwatorzy wskazują, że sierpniowe dymisje sześciu generałów (m.in. szefa wojsk ochrony przeciwrakietowej Borysa Duchowa oraz szefa wojsk chemicznych Stanisława Pietrowa), uznawanych za sojuszników obecnego ministra obrony, są przygotowaniem do zdymisjonowania Siergiejewa.  

 

K141 – Kursk – stał się grobem stu kilkudziesięciu marynarzy

Marcin Rojszczak podaje

website@atominfo.org

  Zgodnie z Ustawą Nunn-Lugar'a, nazwaną od nazwisk ich twórców – senatorów Richarda Lugara i Sama Nunna, Stany Zjednoczone przeznaczają ponad 400 mln USD rocznie począwszy od 1991 na pomoc Rosji w demontażu starego arsenału.

W styczniu 1994 roku rząd Stanów Zjednoczonych podpisał z Rosja umowę o zakupie 500 ton wysoko wzbogaconego uranu za sumę 11,9 miliardów USD. Na podstawie rosyjsko-amerykańskiego porozumienia Korporacja Wzbogacania Uranu Stanów Zjednoczonych nabędzie przez 20 lat minimum 500 ton wojskowego uranu, poczynając od 10 ton przez pierwszych pięć lat i nie mniej niż 30 przez każdy kolejny rok. Zawartość U-235 w produkcie zostanie zmniejszona do poziomu 20%, a następnie uran zostanie zmagazynowany. W tej formie nie nadaje się do użytku wojskowego.

W ciągu 20 lat z 500 ton uranu o wojskowym przeznaczeniu otrzyma się około 15 000 ton uranu nisko wzbogaconego. Jest to równoważne 150 000 ton naturalnego uranu, lub inaczej trzykrotnemu zapotrzebowaniu na ten surowiec państw zachodnich z 1993 roku. Rozrzedzenie 10 ton HEU (highly enriched uranium - uran wysoko wzbogacony) rocznie przez pierwsze pięć lat da w efekcie średnio 3 700 ton tlenku uranu rocznie – co odpowiada produkcji dużej kopalni tego surowca. Od 2000 roku dzięki rozrzedzeniu 30 ton HEU otrzyma się około 11 200 ton tlenku uranu rocznie co zaspokaja w około 20% zapotrzebowanie zachodniego świata.

W 1995 roku Korporacja Wzbogacania Uranu odebrała pierwszą dostawę słabo wzbogaconego uranu z Rosji (186 ton), co odpowiada sześciu tonom HEU. W listopadzie pierwsza partia została sprzedana za sumę 145 milionów USD i służy teraz do wytwarzania energii elektrycznej.

27 kwietnia 1997 roku ówczesny Minister Energii Atomowej Wiktor Michajłow oświadczył, że Rosja zdemontowała niemal połowę swojego arsenału atomowego, uzyskując dzięki temu około 400 ton HEU.

  5.2.2.1 Obecne siły nuklearne

  Rosyjskie Strategiczne Wojska Rakietowe są zorganizowane w formie czterech armii z dowództwami we Władymirze, Omsku, Orenburgu i Chita [Czita?]. Obecnie istnieje 19 baz rakietowych – w każdej z nich stacjonuje odrębny pułk.

ICBM. Wycofanie ze służby i demontaż rosyjskich pocisków ICBM oraz ich wyrzutni składa się przynajmniej z czterech faz: pierwsza to wycofanie pocisku ze stanu gotowości bojowej; następnie wymontowuje się z niego głowice; kolejna faza to usunięcie pocisku z silosu; ostatecznie, zgodnie z ustaleniami START I, silos jest niszczony (wysadzany w powietrze i/lub wypełniany, np. betonem). Liczba głowic i pocisków znajdujących się w rosyjskim arsenale zależy więc znacznie od stopnia, w jakim znajdują się prace demontażowe.

SS-18 Satan. W memorandum dotyczącym interpretacji ograniczeń (MOU – memorandum of understanding) nakładanych przez START I, Związek Radziecki zadeklarował posiadanie 104 SS-18 w Kazachstanie i 204 w Rosji. Wszystkie pociski znajdujące się na terenie Kazachstanu i 24 na terenie Rosji nie znajdują się w gotowości bojowej. Do połowy 1997 roku wszystkie 104 silosy SS-18 w Kazachstanie zostały zniszczone. Zgodnie ze START I, Rosja ma prawo pozostawić 154 jednostki SS-18. Jeżeli postanowienia START II zostaną w całości wprowadzone w życie, wszystkie te pociski zostaną zniszczone. Rosji pozostanie jednak możliwość modyfikacji do 90 silosów po SS-18 do roli wyrzutni dla jednogłowicowych ICBM. 26 września 2000 roku z kosmodromu Bajkonur wystrzelono pocisk SS-18, który wyniósł na orbitę komercyjne satelity. Odpalenie to dostarczyło Strategicznym Wojskom Rakietowym cennych danych, dzięki którym możliwe stanie się wydłużenie czasu służby SS-18 do 24 lat.

 

 

ICBM: SS-18, R-36M, 15A18, RS-20

Marcin Rojszczak podaje

website@atominfo.org

  SS-19 Stiletto. W START I MOU, Związek Radziecki zadeklarował posiadanie 130 pocisków SS-19 na Ukrainie i 170 w Rosji. W listopadzie 1995 roku, Ukraina zgodziła się sprzedać Rosji 32 z posiadanych przez siebie pocisków. Część z SS-19 jest obecnie wycofywanych ze służby. Zgodnie z ustaleniami START II, Rosja może posiadać 105 jednogłowicowych SS-19 – 1 listopada 2000 roku przeprowadzono test tego typu konfiguracji.

 

 

 

ICBM: SS19, UR-100N, RS-18

Marcin Rojszczak podaje

website@atominfo.org

SS-24 Scalpel. Z 56 operujących w silosach pocisków SS-24 M2, 46 znajduje się na Ukrainie w Perwomajsk a pozostałe 10 w bazie rakietowej Tatiszczewo na terenie Rosji. Sądzi się, że z pośród nich tylko 10 rosyjskich jednostek znajduje się w czynnej służbie. Rosja posiada także 36 transportowanych koleją pocisków SS-24 M1.

SS-25 Sickle i SS-27 Topol-M. Do 27 listopada 1996 roku ostatni egzemplarz SS-25 znajdujący się na terenie Białorusi został przekazany Rosji. Aby sprawdzić możliwość dalszego przedłużenia okresu eksploatacji SS-25, 11 października 2000 roku pomyślnie przeprowadzono próbne odpalenie szesnastoletniego pocisku.

 

 

 

ICBM: SS-25, SS-27, RS-12M2, RT-2PM2, RT-2PM-OS

Marcin Rojszczak podaje

website@atominfo.org

Aktualnie w Wotkinsku produkuje się nową wersję pocisków SS-25, oznaczonych przez Rosjan symbolem Topol M a przez NATO jako SS-27. Jest to jedyna rosyjska broń strategiczna będąca nadal w produkcji.

Program lotów testowych pocisków Topol M rozpoczął się 20 grudnia 1994 roku. 22 października 1998, jeden z egzemplarzy eksplodował tuż po starcie z Poligonu Wojsk Strategicznych w Plesecku. Był to czwarty lot próbny – pocisk w założeniu miał przelecieć przez cały teren Rosji i uderzyć w cel na Półwyspie Kamczatka. Szósty lot testowy, przeprowadzony 8 grudnia 1998 roku, zakończył się sukcesem. W 1999 roku miały miejsce kolejne cztery próbne odpalenia. 9 lutego 2000 roku przeprowadzono dziesiąty i przypuszczalnie ostatni test SS-27. Ponad pół roku później, 26 września, odbyło się pierwsze treningowe odpalenie wersji bazującej w silosie. Następnego dnia po raz pierwszy odpalono wersję przenoszoną przez transporter kołowy.

W grudniu 1997 roku w Bazie Rakietowej Tatiszczewo do czynnej służby na próbny okres weszły dwa bazujące w silosach pociski Topol M. Zgodnie z informacjami rządu, 27 grudnia 1998 roku 104. pułk, stanowiący część Dywizji Rakietowej Taman stacjonującej w Tatiszczewie, posiadał 10 pocisków będących w czynnej służbie. Oświadczono, że kolejne 10 egzemplarzy znalazło się w gotowości bojowej w grudniu 1999 roku. W silosach 104. Pułku Rakietowego stacjonowały poprzednio pociski SS-19. Pod koniec roku 2000 generał Jakowlew ogłosił, że 25-26 grudnia sformowany zostanie trzeci pułk rakietowy SS-27. Jednak z powodu cięć budżetowych został on prawdopodobnie wyposażony w jedynie cztery pociski, z czego jeden nie jest w pełni sprawny.

W 1998 roku gen. Władumir Jakowlew, dowódca Strategicznych Wojsk Rakietowych, przedstawił ambitny plan produkcyjny SS-27. Oświadczył, że planuje się montaż 20-30 SS-27 rocznie przez kolejne trzy lata, a w latach następnych 30-40 egzemplarzy rocznie. Zgodnie z tym harmonogramem do końca 2001 roku gotowych by było 70-100 pocisków, a do 2004 ich liczba sięgnęłaby 160-220. Jest jednak oczywiste, że plan ten nie jest realizowany. Uwzględniając ograniczone zdolności produkcyjne Rosji, bardziej realnym poziomem montażu jest 10-15 pocisków rocznie. W takim przypadku do końca 2005 roku stacjonować w silosach będzie około 60-80 SS-27. Strategiczne Wojska Rakietowe zamierzają rozpocząć wprowadzanie do służby mobilnej wersji SS-27 na przełomie 2002/03 roku.

Zgodnie ze słowami gen. Jakowlewa program budowy SS-27, przy koszcie montażu jednego pocisku ocenianym na około 30 milionów USD, będzie „wymagał koncentracji wszystkich dostępnych nam zasobów”.

SSBN. Około dwie-trzecie jednostek należących do floty balistycznych okrętów podwodnych zostało wycofanych ze służby. Sądzi się, że wszystkie Yankee I, Delta I/II, siedem jednostek Delta III i trzy Typhoony zostały wycofane z linii, pozostawiając flotę około 17 okrętów SSBN trzech klas (7 Delta III, 7 Delta IV i 3 Typhoon). Według rosyjskiego wiceadmirała Marynarki Wojennej, dwa okręty typu Typhoon są „niezdolne do walki”. Trzecia jednostka została wycofana z linii w 1998 roku i sądzi się, że pozostałe okręty tej klasy zostaną wycofane z czynnej służby w ciągu roku lub dwóch. Pozostałe SSBN stacjonują w Nerpicza i Jagelnaja na Półwyspie Kola i Rybaki na Półwyspie Kamczatka.

 

 

  

Jankee-1

Jankee-2

Delta 1

Marcin Rojszczak podaje

website@atominfo.org

Liczba rosyjskich SSBN znajdujących się w morzu została istotnie zredukowana od czasów Zimnej Wojny. Obecnie, Rosja wysyła na patrol tylko po jednym okręcie na Atlan­tyk i Pacyfik – w tym czasie przynajmniej kolejne dwie jednostki znajdują się w stanie czę­ściowej gotowości bojowej. Według informacji prasowych, w okresie maj-lipiec 1998 roku, żadne rosyjskie SSBN nie znajdowały się na misjach patrolowych z powodu problemów z utrzymaniem odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. Drastycznie zmniejszyła się także liczba patroli bojowych – w 1991 było ich 37, podczas gdy w 1999 zaledwie siedem.  

 

Delta-4

Marcin Rojszczak podaje

website@atominfo.org

  W listopadzie 1996 roku położono stępkę pod pierwszą jednostkę klasy Borej, nowego typu rosyjskich SSBN. Dwa lata później, w roku 1998, prace konstrukcyjne zostały wstrzymane. Głównodowodzący Marynarki Wojennej, admirał Władimir Kurojedow, oświadczył, że okręt podwodny zostanie przeprojektowany do przenoszenia nowych pocisków. Jest mało prawdopodobne, aby jakiekolwiek jednostki klasy Borej wzmocniły flotę w ciągu następnych 6-7 lat.

17 listopada 1999 roku, marynarka odpaliła na Morzu Barentsa dwa pociski SS-N-20, z jednostki klasy Typhoon. Uderzyły one w cel oddalony o 4 900 km od Półwyspu Kamczatka i, zgodnie ze słowami admirała Kurojedowa, „zademonstrowały doskonałe przygotowanie bojowe”.

Aby utrzymać zdolność bojową istniejących jednostek klasy Delta IV, w 1999 roku ponownie uruchomiono linię produkcyjną pocisków SS-N-23. Ponieważ jednak montaż przebiega wolniej niż zakładano, podjęto kroki aby wydłużyć okres służby pocisków już istniejących. W roku 2000 przeprowadzono także kilka testowych odpaleń SS-N-23 – 27 marca jednostka Karelia wystrzeliła dwa pociski, a 27 grudnia kolejną rakietę wystrzelił Nowomoskowsk.

 

SLBM: SSN23-2

Marcin Rojszczak podaje

website@atominfo.org

Wbrew informacjom przedstawianym przez rosyjskich dowódców, przyszłość rosyjskiej floty balistycznych okrętów podwodnych nie prezentuje się jednak w różowych kolorach.

Bombowce. Lotnictwo strategiczne Rosji jest częścią 37 Armii Lotniczej. Zgodnie z przyjętym 1 lipca 2000 roku START I MOU, rosyjskie bombowce Tu-95 Bear (włączając w to 34 sztuk modelu H16 i 32 H6) są rozmieszczone w dwóch bazach – 48 w bazie Ukrainka (79. Pułk Bombowców Ciężkich) i 18 w bazie Engels (121. Pułk Bombowców Ciężkich). 40 maszyn Tu-95, wraz z pociskami manewrującymi AS-15 Kent stacjonujących w Kazachstanie zostało wycofanych do Rosji. Bombowce bazujące na terytorium Ukrainy znajdują się w złym stanie technicznym i nie są traktowane jako będące w czynnej służbie.

25 czerwca 1999 roku, dwie maszyny Tu-95, uczestniczące w zakrojonych na szeroką skalę rosyjskich manewrach Zachód-99, naruszyły przestrzeń lotniczą Islandii o prawie 100 km. Według przedstawicieli władz amerykańskich, zostały one przechwycone przez cztery myśliwce F-15 i samolot szkoleniowy P-3. W manewrach uczestniczyło około 50 000 żołnierzy z pięciu okręgów wojskowych i trzech flot. Zaangażowano ponad 30 okrętów, w tym cztery okręty podwodne i atomowy krążownik Kirow, jak również samoloty Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej zdolne do przenoszenia i odpalania pocisków manewrujących typu powietrze-powietrze i powietrze-ziemia.

W połowie sierpnia 2000 roku, kilka Tu-95 stacjonujących w bazie Ukrainka wzięło udział w manewrach Floty Północnej (w tych samych, podczas których zatonął Kursk), w czasie których odpaliły pociski manewrujące. Bombowce wracając do macierzystej bazy międzylądowały w Białorusi. Kolejne ćwiczenia z udziałem Tu-95 miały miejsce na początku grudnia 2000 roku, po tym jak siedem maszyn (dwie z Engels i pięć z Ukrainki) zostało rozlokowanych w trzech polowych bazach arktycznych.

 TU-95

 

Marcin Rojszczak podaje

website@atominfo.org

  W połowie lutego 2001 roku bombowce Bear, Blackjack i Backfire uczestniczyły w dużych manewrach z udziałem cystern Ił-78 Midias, odbywających się wzdłuż wybrzeży Norwegii i Japonii. Aktualnie w bazie Priłuki (Ukraina) stacjonuje 9 maszyn Tu-160 Blackjack, kolejnych 6 znajduje się w bazie w Engels (Rosja) w pobliżu Saratowa. Bombowce znajdujące się w Priłukach są w złym stanie technicznym, dlatego nie są traktowane jako będące w czynnej służbie. W listopadzie 1995 roku zawarto porozumienie, w myśl którego Ukraina miała zwrócić Rosji Tu-160, Tu-95, oraz ponad 300 posiadanych przez siebie pocisków manewrujących – umowa została jednak zerwana w 1997 roku. W październiku 1999 roku Ukraina zgodziła się przekazać trzy maszyny Tu-95, osiem Tu-160 i 575 pocisków manewrujących jako część należności za rosyjski gaz. Maszyny zostały przekazane na przełomie lat 1999/2000. Dodatkowo w roku 2000 do służby wszedł nowo wyprodukowany egzemplarz Tu-160. Dzięki temu liczba bombowców tego typu wzrosła z sześciu (1999 rok) do piętnastu (2000 rok) – zdecydowano się zatem sformować nową jednostkę Tu-160 – 22. Dywizjon Ciężkiego Lotnictwa Bombowego.  

TU-142

 

TU-160

TU-160

 

TU-160

Marcin Rojszczak podaje

website@atominfo.org

Dostawa nowego samolotu jest efektem decyzji, jaką podjął kilka lat temu rosyjski Minister Obrony zamawiając sześć bombowców Tu-160 w zlokalizowanym w Kazaniu zakładzie należącym do grupy Tupolewa. Sądzi się, że wkrótce możliwa będzie dostawa dwóch kolejnych maszyn. Jeżeli dalsze prace będą postępowały, być może niedługo Rosja będzie posiadała aż 20 Tu-160 Balacjack.

Istnieją plany modernizacyjne Tu-160, które zakładają między innymi wyposażenie ich w konwencjonalne pociski manewrujące dalekiego zasięgu.

Z powodu ogólnych trudności Rosji, zwłaszcza zaś nieporządku w wojsku, trudno jest oszacować obecne siły nuklearne. Wartości podane poniżej są maksymalnymi możliwymi. Jest jednak prawdopodobne, ze obecny stan SLBMów i sił powietrznych stanowi tylko ułamek wartości niżej podanych.

Część sił, które utraciły zdolność bojową, czy to z powodu awarii czy problemów z zaopatrzeniem, w dalszym ciągu stanowi znaczącą siłę i może zostać przywrócona do czynnej służby.  

Oznaczenia NATO

Oznaczenia rosyjskie

Rok prod.

Zasięg (km)/
ładowność (kg)

Dokł. (m)

Pociski ICBM

SS-18 M4/M5/M6 Satan

RS-20, R-36N Wojewoda

1979

11000/8800

250

SS-19 M3 Stiletto

RS-18, UR-100NU

1979

10000/4350

300

SS-24 M1/M2 Scalpel

RS-22, RT-23U

1987

10000/4050

200

SS-25 Sickle

RS-12M, RT-2PM Topol

1985

10500/1000

200

SS-27 Sickle

RS-12M2, RT-2PM2 Topol M

1998

10500/1000

200

Pociski SLBM

SS-N-18 M1 Stingray

R-29R/R-2S, RSM-50

1978

6500/1650

400

SS-N-20 M1/M2 Sturgeon

R-39 Tajfun, RSM-52

1983

8300/2550

500

SS-N-23 Skiff

R-29RM, RSM-54

1986

9000/2800

500

Siły powietrzne

Bear H6

Tu-95 MS6

1984

13000/

Bear H16

Tu-95 MS16

 

13000/

Blackjack

Tu-160

1987

12500/16500

 

Tu-95 M (Bear H)

Marcin Rojszczak podaje

website@atominfo.org

Siły taktyczne. Ocena liczebności rosyjskiego arsenału taktycznego oraz uzbrojenia, które się na niego składa jest bardzo trudna. Szacunki, przedstawione w poniższej tabeli opierają się na informacjach przedstawionych przez prezydenta Gorbaczowa w październiku 1991 roku, oraz prezydenta Jelcyna w styczniu 1992 roku, a także na różnych modyfikacjach programu demontażu. Wiele głowic z okrętów nawodnych i podwodnych, jak również z samolotów zostało wycofanych z czynnej służby i zgromadzonych w składach centralnych, przy czym część została zdemontowana. Programy demontażu zainicjowane przez Gorbaczowa i Jelcyna powinny się zakończyć w 2000 roku, nie wiadomo jednak, czy udało się zmieścić w przyjętych terminach. Niedawno w rządzie jak również w kołach wojskowych pojawiły się głosy wzywające do zwiększenia roli taktycznej broni jądrowej jako przeciwwagi dla ekspansji NATO i zniwelowania przewagi zachodnich wojsk konwencjonalnych.

  Obecne bazy sił jądrowych:    

 

   Pociski ICBM

SS-18

Alejsk (52°30'N, 82°45'E),
Dombarowski (50°45'N, 59°30'E),
Kartały (53°58'N, 57°50'E),
Użur (55°20'N, 89°48'E)

SS-19

Kozielsk (54°02'N, 35°46'E),
Tatiszczewo (51°40'N, 45°34'E),
Tejkowo (56°51'N, 40°32'E)

SS-24

Berszt (57°46'N, 56°23'E),
Kostroma
(57°45'N, 40°55'E),
Tatiszczewo
(51°40'N, 45°34'E)

SS-25

Irkuck (52°19'N, 104°14'E),
Kańsk
(56°22'N, 95°28'E),
Krasnojarsk
(56°22'N, 92°25'E),
Nowosybirsk
(55°20'N, 83°00'E),
Verkhnyaya Salda
(58°04'N, 60°33'E)

SS-27

Tatiszczewo (51°40'N, 45°34'E)

   Okręty podwodne

Typhoon

Nerpicza, Półwysep Kola (68°20'00"N, 38°24'00"E)

Delta IV

Jagelnaja, Półwysep Kola (69°16'00"N 33°20'00"E)

Delta III

Jagelnaja, Półwysep Kola (69°16'00"N 33°20'00"E)
Rybaki, Półwysep Kamczatka (52°54'00"N 158°33'00"E)

   Lotnictwo

 Tu-95 MS6/MS16 

Monino (55°50'N, 38°10'E),
Mozdok (43°43'N, 44°41'E),
Lotnisko Doświadczalne Żukowskiego (55°32'N, 38°10'E),
Rjazan (54°36'N, 39°41'E),
Semipalatinsk (50°33'N, 79°12'E),
Ukrainka (51°09'N, 128°30'E),
Uzin (49°47'N, 30°26'E)

Tu-160

Engels (51°26'N, 46°07'E),

Lotnisko Doświadczalne Żukowskiego (55°32'N, 38°10'E),
Priłuki (50°35'N, 32°19'E)

  Rosyjskie siły strategiczne: stan na maj 2001 roku

Rodzaj broni

Liczba wyrzutni

Ilość głowic w pocisku x Mt

Łączna liczba głowic

Łączna siła

wybuchu

Mt

Ekwiwalent Mt

Pociski ICBM

SS-18 M4/M5/M6

180

10 x 0,55/0,75

1800

1170

1347

SS-19 M3

150

6 x 0,55

900

495

604

SS-24 M1

36

10 x 0,55

360

198

242

SS-24 M2

10

10 x 0,55

100

55

67

SS-25

360

1 x 0,55

360

198

241

SS-27

24

1 x 0,55

24

13

16

SLBM / okręty podwodne

SS-N-18 M1

112 (7 x Delta III)

3 x 0,50

336

168

211

SS-N-20 M1/M2

60 (3 x

Typhoon)

10 x 0,20

600

120

205

SS-N-23

112 (7 x Delta IV)

4 x 0,10

448

45

97

Siły powietrzne

Tu-95 MS6

29

6 x AS-15A ALCM lub bomby

174

44

69

Tu-95 MS16

34

16 x AS-15A

ALCM lub bomby

544

136

222

Tu-160

15

12 x AS-15B

ALCM/AS-16 SRAM lub bomby

180

45

71

Łącznie

1173

 

5906

2687

3392

 

TU-22

TU-22  

TU-22M

 

Przypuszczalne rosyjskie jądrowe siły taktyczne

 

Rodzaj uzbrojenia

Wyrzutnie

Głowice

Obrona strategiczna

   Systemy SAM (SA-10 Grumbles)

1 000

1 000

Lotnictwo

   Tu-22M (120), Su-24 (70)

400

1 600

Marynarka Wojenna

 Lotnictwo

   Tu-22M (70), Su-24 (70)

140

400

 Pociski manewrujące

   SS-N-9, SS-N-12, SS-N-19,
   SS-N-21, SS-N-22

?

500

 Pociski przeciwokrętowe

   SS-N-15, SS-N-16, torpedy

?

300

Łącznie

ok. 3800

 

TU-16

TU-16

TU-16

Rosja posiada obecnie 9 elektrowni nuklearnych eksploatujących 29 reaktorów wytwarzających 22 gigawaty mocy. Stanowi to 12% zapotrzebowania na energię elektryczną w tym kraju. 24 lipca 2000 roku minister Jewgenij Adamow w wywiadzie dla niemieckiego radia przedstawił ambitny plan rozbudowy i modernizacji siłowni jądrowych. Według jego słów Rosja zamierza wybudować 30 nowych elektrowni atomowych w ciągu 30 następnych lat. Wszystkie siłownie obecnie istniejące mają zostać zmodernizowane. Adamow źródła finansowania całego projektu widzi w sprzedaży rosyjskiej energii do państw zachodnich. Chce także zaproponować im możliwość magazynowania odpadów atomowych na dalekim wschodzie.

 

 

Oscar 2

Typhoon – włazy rakiet

Typhoon

SRBM: SS12

SRBM: 2  [w metrze moskiewskim?]

SRBM: SS21

Rosja posiada cztery zakłady wzbogacania uranu: w Ekaterinburgu, Tomsku, Krasnojarsju i Angarsku, dające łącznie 20 milionów SWU (separative work units - jednostka zdolności separacyjnej) rocznie. Metoda rozdzielania izotopów przeszła kilka stopni rozwoju: gazową metodę kanalikową, metodę dyfuzji gazowej i gazowej wirówki. Rosja wykorzystuje obecnie około 50% z jej możliwości wzbogacania dla celów krajowych i eksportowych.

  Marcin Rojszczak website@atominfo.org [poza ilustracjami]  

 

 

następna strona